Najbardziej stresującym momentem w całym przygotowaniu jest chyba spotkanie w Ambasadzie. W moim przypadku było odwrotnie. Oczywiście stresowałam się czy zabrałam wszystkie potrzebne dokumenty. Była to już moja 3 wizyta w A więc bezproblemowo otrzymałam wizę J-1 (posiadam turystyczną). Na spotkanie umówiłam się na 13-tego ! Tak 13 - na szczęście był to wtorek. Przed Ambasadą stałam ponad godzinę w kolejce aby się do niej dostać. Po odstaniu udało się i czekało mnie już tylko spotkanie. Zostawiłam im moje odciski palców i udałam na rozmowę która trwała jakieś 5 minut.
K: W jakim celu jadę do USA?
Ja: Jako Au Pair
K: W takim razie porozmawiamy po angielsku. Powiedz coś o rodzinie do której jedziesz i o dzieciach.
Ja: 2 dzieci......
K: Czy pracowałam już jako AP?
K: Dlaczego chce być AP?
K: Czy mam jakąś rodzinę w USA?
K: Ile razy już byłam w USA?
K: Jakie miejsca odwiedziłam w Stanach?
K: Czy byłam w stanie Maryland?
K: Czy wiem że jeden z rodziców to Polak ?
K: Co studiuje?
K: Czy już wiem na jakie kursy będę chciała chodzić ma miejscu?
Po pytaniach jeszcze trochę porozmawiałyśmy i na koniec Pani konsul życzyła mi udanego wyjazdu ponieważ będzie to niezapomniany rok.
:)
poniedziałek, 26 maja 2014
niedziela, 25 maja 2014
Au Pair - prezent urodzinowy !
Hej !
Jakiś czas temu zdecydowałam się wyjechać do USA i zostać Au Pair... Decyzja podjęta błyskawicznie (jak większość w moim wypadku) po paru dniach byłam umówiona już na spotkanie organizacyjne z Cultural Care. Spotkanie jeszcze bardziej mnie zachęciło.. Nagle pada zdanie " skoro już tu jesteście to przejdziecie rozmowę po angielsku bo mamy gościa z USA" oczywiście w głowie tysiące myśli ale dlaczego? jak to ? przecież ja się nie przygotowałam do tego ! Oczywiście ja poszłam na pierwszy ogień.. ale po 15 sekundach rozmowy zdenerwowanie minęło...
Kolejnym krokiem aplikacja... według mnie była to najgorsza rzecz.. Po paru dniach udało się i przebrnęłam przez nią i został tylko film do zrealizowania.
Po kilku dniach otworzyli mi room ! Minęło kilka minut i jest rodzinka na profilu ! W tym momencie byłam chyba najszczęśliwszą osobą. Pierwsza myśl taaak ! ktoś się mną zainteresował ! Zaraz napisałam do nich ale minęły 2 dni i cisza... Wchodzę po 2 dniach a tam kolejna rodzina. Pisze do nich i kolejny raz cisza... miałam tak 5 rodzin na profilu... Gdy pokazała się moja 6 rodzina powoli traciłam nadzieję, że odezwą się do mnie.. Następnego dnia WIADOMOŚĆ !!!! Taaaaaaak ! Szybka wymiana e-maili i umówiliśmy się na rozmowę.
Oczywiście z moim szczęściem rozmowa ta się nie odbyła bo rodzinka miała problemy techniczne. Każdemu się to zdarza. Umówiliśmy się na kolejny termin - moje 21 urodziny !
Uruchamiam Skype a tam życzenia od rodzinki już czekały ! Po paru minutach dzwonią ! Jeszcze nigdy się tak nie stresowałam. Rozmawialiśmy prawie godzinę ! Byłam nimi oczarowana a oni mną (tak tak jestem skromna) Po godzinie telefon z Bostonu potwierdzający mój PERFECT MATCH ! Najlepszy prezent urodzinowy <3 Wylatuje 21 lipca do Ellicott City MD !
Od aplikacji do PM minęły 2 tygodnie ! Jeżeli się zastanawiacie nad wyjazdem uważam WARTO !
Subskrybuj:
Posty (Atom)
